piątek, 3 kwietnia 2015

Zatrute źródło

Dzisiejszy komunikat Państwowej Komisji Wyborczej dowodzi, że państwo znowu zdało egzamin:

Państwowa Komisja Wyborcza, na podstawie art. 160 § 1 pkt 2 Kodeksu wyborczego, w związku z sygnałami docierającymi od komisarzy wyborczych i z delegatur Krajowego Biura Wyborczego informuje, że istnieje poważne ryzyko dla prawidłowego prowadzenia przez gminy rejestrów wyborców, na podstawie których sporządzane są spisy wyborców. Stanowi to zagrożenie dla prawidłowej realizacji zagwarantowanego przez Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej prawa do głosowania w wyborach na Prezydenta  RP w dniu  10 maja  2015 r.Powodem tego jest wadliwość funkcjonowania wdrażanej przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych aplikacji ŹRÓDŁO, z której, w związku z wejściem w dniu 1 marca 2015 r. ustawy z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności (Dz. U. z 2015 r. poz. 388), pobierane są dane niezbędne do prowadzenia i aktualizacji rejestrów wyborców oraz sporządzenia spisów wyborców, a także problemy we współpracy z tą aplikacją programów wykorzystywanych przez gminy do sporządzania spisów wyborców.Państwowa Komisja Wyborcza informuje, że sygnalizowała już wcześniej powyższe kwestie Ministerstwu Spraw Wewnętrznych, a następnie Prezesowi Rady Ministrów.Państwowa Komisja Wyborcza z całą mocą podkreśla, że zarówno Państwowa Komisja Wyborcza, jak i Krajowe Biuro Wyborcze, nie odpowiadają za funkcjonowanie aplikacji ŹRÓDŁO i systemów informatycznych służących do sporządzania spisów wyborców. (nomen omen źródło)




Wydaje się, że dzisiejsza reakcja PKW jest zainspirowana przedwczorajszym oświadczeniem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych:



Jak informuje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, nieprawdą jest, że powodem incydentalnych przypadków tzw. „ożywiania zmarłych” jest aplikacja ŹRÓDŁO. „Przygotowana przez Centralny Ośrodek Informatyki aplikacja ŹRÓDŁO nie ma z tym nic wspólnego” – podkreśla resort w komunikacie.Jak wyjaśnia MSW, jednostkowe przypadki nieścisłości w bazie PESEL są skutkiem błędów w przepływie informacji między gminą a zbiorem PESEL przed 1 marca br., to jest przed wdrożeniem Systemu Rejestrów Państwowych i aplikacji ŹRÓDŁO. Według resortu spraw wewnętrznych zdarzało się bowiem, że gminy nie wywiązywały się w terminie z obowiązku przekazywania informacji o zgonie mieszkańców do centralnej bazy PESEL. Jak wynika z komunikatu MSW obecnie taka sytuacja jest niemożliwa, a jednym z powodów wdrożenia nowego Systemu Rejestrów Państwowych była zmiana sposobu zasilania rejestru PESEL tak, by zapewnić jego aktualność i referencyjność. Od 1 marca gminy pracują na wspólnym i w pełni zintegrowanym systemie rejestrów. Pozwala to zdaniem MSW na uniknięcie dublowania zbiorów danych i braku ich komplementarności. Dzięki aplikacji ŹRÓDŁO gminy bezpośrednio zasilają rejestr PESEL, a informacje te są od razu dostępne dla innych użytkowników rejestru. Aplikacja ŹRÓDŁO umożliwia również nanoszenie korekt do danych w bazie Systemu Rejestrów Państwowych. Jeżeli urzędnik zauważy błąd – np. brak informacji o zgonie mieszkańca w SRP – może w SRP przekazać zlecenie usunięcia niezgodności właściwemu organowi (najczęściej urzędowi stanu cywilnego), który przez aplikację ŹRÓDŁO wprowadzi odpowiednie poprawki.  (źródło)

Im bliżej wyborów, tym przerzucanie gorącego kartofla przyśpiesza, bowiem nikt nie chce być odpowiedzialny za kolejną klapę. A może to być klapa dość medialna i to w skali globalnej. Nieboszczyki na listach wyborców i liczydła w komisjach mogą zainteresować nawet prasę na Jamajce. Już na początku marca problem był wyraźnie zarysowany:


W bazie PESEL figurują osoby, które od lat nie żyją – donoszą Czytelnicy. Według COI system ma ujawnić rozbieżności między rejestrem centralnym a lokalnymi i je sprostować.Jak się dowiadujemy, w ŹRÓDLE wiele żyjących osób figuruje jako martwe. Problem wynika podobno ze źle zmigrowanych danych i dotyczy całej Polski – napisał do nas Czytelnik. Występowanie nieścisłości w SRP potwierdzają inni urzędnicy oraz informatycy:„W bazie PESEL znalazłam osobę, która od 12 nie żyje”. „Załatwiając dziś wniosek (…) , który wpłynął w ostatnich dniach lutego (…) sprawdziłam dane w ŹRÓDLE (…) osoba zmarła dwa lata temu, a w ŹRÓDLE żyje!”. „Znalazłam w ŹRÓDLE osobę, która zmarła w 2007 roku”. Zdarzają się i inne błędy w systemie – np. występowanie nazwy województwa, które już dawno nie istnieje.O wyjaśnienia poprosiliśmy Marcina Malickiego z COI. Jak podkreślił, od początku było wiadomo, że udostępnienie PESEL wszystkim gminom ujawni rozbieżności między rejestrem centralnym a lokalnymi zbiorami meldunkowymi. - Omawialiśmy to z urzędnikami na konferencjach wojewódzkich pl.ID w zeszłym roku. Jednym z celów projektu było ujawnienie tych rozbieżności i sprostowanie ich – dodaje Marcin Malicki.Malicki przypomina, że dawniej czynności rejestrowano w gminie, a dopiero potem przesyłano dane do MSW, za pośrednictwem urzędów wojewódzkich. Według niego ten proces był opóźniony w czasie i był narażony na błędy. Jak dodaje, mogło być też tak, że w urzędzie zarejestrowano zmianę i ta dana nie trafiła z jakiś przyczyn do MSW.- Mógł to być błąd starego systemu PESEL, zdarzało się też, że zawinił urzędnik w gminie. Dopiero teraz, dzięki dostępowi do PESEL w każdej gminie, będzie możliwe ujednolicenie danych lokalnych z PESELEM – powiedział nam Marcin Malicki. Jeśli urzędnik ustali, że jest błąd w PESEL-u, to może wprowadzić zmianę w systemie ŹRÓDŁO – służy do tego moduł wyjaśniania niezgodności.  - Ten proces jest nastawiony na weryfikację przez gminy. Urzędnik poprawia, korygując w PESEL i od tej pory dana będzie prawidłowa – dodaje Marcin Malicki. (źródło)


Minął blisko miesiąc i sądząc po kolejnym artykule, problem sam nie raczył się rozwiązać:


Błagam MSW i COI, dajcie już nam spokój, niech to zadziała. Strach migrować, jak zastąpimy dane nasze danymi ze Źródła to można później do ładu nie dojść, co jest aktualne a co nie” - piszą do nas czytelnicy.Czytelnicy cały czas mają uwagi do działania aplikacji do obsługi Systemu Rejestrów Państwowych. Nadal otrzymujemy od Państwa maile i komentarze.  „Błagam MSW i COI, dajcie już nam spokój!!! Niech to zadziała” – pisze o ŹRÓDLE Informatyk gminny.„Codziennie gaszę pożary, łącze komórkowe działa jak chce, ludzie przeklinają, zgłaszam wszystko do MSW (atmosfera, telefony) ... i czekam”. „Pojedyncze przypadki "martwych dusz"?! Absurd - codziennie są odnajdywane i zgłaszane takie przypadki! W moim USC wiem o istnieniu jednej takiej "martwej duszy". Akt sporządzony w BAGNIE 3ego marca (a więc po wdrożeniu systemu), BUSC nie wymienił danych z PESLEM - tutaj osoba ŻYJE! Problem zgłoszony- do dnia dzisiejszego nie rozpatrzony! Taki sam przypadek w sąsiednim USC (…)” – komentuje zezol. „Strach migrować, w naszych bazach jest w miarę możliwości porządek, a jak zastąpimy dane nasze danymi ze Źródła to można później ładu nie dojść co jest aktualne a co nie...” – podkreśla sdf.„U mnie w Źródle brakuje dwóch ulic. Dzwoniłem, jak się dodzwoniłem (ponad 2 godziny) otrzymałem informację, że mam zgłosić na "Atmosferze". Błąd zgłosiłem 20 marca i tak sobie czekam. Wysyłam ponaglenie, zero kontaktu, zero odpowiedzi a mieszkaniec naszej gminy sobie czeka. Mieliśmy lokalne systemy tego typu sprawy załatwialiśmy w kilkadziesiąt sekund, teraz prawie dwa tygodnie i cisza” – denerwuje się Las. (źródło)




Nie sposób pozbyć się wrażenia, że jako państwo jesteśmy na kursie, i na ścieżce.  


środa, 1 kwietnia 2015

SKOK Wołomin - audyt otwarcia 2012

Audyt z roku 2012 nie jest raportem z badania standardowego, uwzględniającego pełny rok obrotowy. Jego podstawą jest art. 87 ustawy o SKOK-ach z roku 2009. Badaniem objęte są trzy kwartały 2012 roku, z odniesieniem do danych z roku 2011, a raport powstały z tego badania ma ułatwić KNF objęcie nadzorem SKOK-ów począwszy od 27 października 2012 r.

Poniżej obszerne fragmenty raportu. W pierwszej części standardowe, ale ważne, „zaklęcia” biegłego, następnie swobodny wybór fragmentów oddających istotne dane finansowe na dzień 30 września 2012 r. Najistotniejsze, z punktu widzenia naszego poszukiwania największej afery sektora finansowego, znajdziemy na samym końcu. Uwzględniając potencjał merytoryczny raportu aż ciężko życzyć miłej lektury. Jak to dobrze, że dzisiaj mamy prima aprilis :-)




Raport niezależnego biegłego rewidenta z audytu zewnętrznego wykonanego na podstawie art. 87 ustawy z dnia 5 listopada 2009 roku o spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych
  
Dla Rady Nadzorczej i Zarządu Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej w Wołominie Stosownie do postanowień art. 87 ustawy z dnia 5 listopada 2009 roku o spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych (dalej zwanej ,,ustawą o SKOK") oraz zgodnie z umową z dnia 15 maja 2012 roku, zmienionej aneksem nr 1 z dnia 30 listopada 2012 roku, przeprowadziliśmy prace atestacyjne w Spółdzielczej Kasie Oszczędnościowo-Kredytowej w Wołominie (dalej zwaną: ,,SKOK”) z siedzibą w Wołominie, ul. Legionów 29.

Celem naszych prac byto dokonanie oceny bieżącej sytuacji ekonomicznej i organizacyjnej SKOK. Zakres naszych prac obejmował następujące zagadnienia:
- zgodność działania SKOK z przepisami prawa,
- ryzyko w działalności SKOK i stosowane mechanizmy kontrolne,
- zarządzanie, w oparciu o dane finansowe na dzień 31 grudnia 2011 roku oraz na 30 września 2012 roku, a takie w oparciu o informacje pozafinansowe od 1 stycznia 2011 roku do dnia wydania niniejszego raportu.
Zarząd SKOK jest odpowiedzialny za prawdziwość i rzetelność przekazanych nam informacji.

Prace atestacyjne związane z wydaniem niniejszego raportu przeprowadziliśmy w oparciu o Krajowy Standard Rewizji Finansowej nr 3 oraz w kwestiach nieuregulowanych, w oparciu o postanowienia międzynarodowych założeń koncepcyjnych usług atestacyjnych, standardów i wskazówek wydanych przez Międzynarodową Federacje Księgowych, odnoszących sic do innych, niż badanie i przeglądy sprawozdań finansowych czynności rewizji finansowej.

Wybór procedur zależy od naszego osądu, w tym oceny ryzyka wystąpienia istotnej nieprawidłowości. Przy wyborze procedur kierowaliśmy się zarówno oczekiwaniami wobec audytorów wykonujących audyt otwarcia zgodnie z art.87 ustawy o SKOK, sformułowanymi przez Urząd Komisji Nadzoru Finansowego w piśmie z dnia 8 sierpnia 2012 roku adresowanym do zarządów spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych, jak i własnym, profesjonalnym osądem. Uważamy, ze zastosowane procedury stanowią wystarczającą podstawę do wyrażenia przez nas wniosków sformułowanych w części szczegółowej raportu.

Warszawa, dnia 03 grudnia 2012 roku  BDO Sp. z o.o., ul. Postępu 12, 02-676 Warszawa, Podmiot uprawniony do badania sprawozdań finansowych nr 3355
Kluczowy biegły rewident przeprowadzający badanie: Agata Wojtkowiak Biegły Rewident nr ewid. 10784
  
Zarząd SKOK 
Na dzień 30 września 2012 roku członkami Zarządu byli:
- Mariusz Gazda Prezes Zarządu
- Joanna Przywoźna Wiceprezes Zarządu
- Mateusz Głodek Wiceprezes Zarządu

 Na dzień 31 grudnia 2011 roku członkami Zarządu byli:
- Mariusz Gazda Prezes Zarządu
- Joanna Przywoźna Wiceprezes Zarządu
- Mateusz Głodek Wiceprezes Zarządu
W okresie od 01 stycznia 2011 roku do dnia sporządzenia raportu skład Zarządu nie uległ zmianie.

Na dzień 30 września 2012 roku SKOK w Wołominie prowadziła obsługę 66 428 członków.
SKOK w Wołominie rozszerzyła swoją działalność w 2012 roku. Na dzień 30 września 2012 roku SKOK prowadziła swoją działalność statutową w 95 oddziałach, a więc nastąpił wzrost w stosunku do końca 2011 roku o 13 oddziałów.

Na dzień 30 września 2012 roku suma aktywów wynosiła 1 753 809 991,69 zł i uległa zwiększeniu o 383 892 302,22 zł (tj. 28,0%) w porównaniu ze stanem na dzień 31 grudnia 2011 roku. Wzrost ten został sfinansowany głównie zwiększeniem zobowiązań wobec członków SKOK o 346 090 491,78 zł, przede wszystkim w wyniku przyrostu depozytów w SKOK oraz przyrostem funduszy własnych o 35 554 032,57 zł. Podstawowym źródłem finansowania aktywów na 30 września 2012 roku były zobowiązania wobec członków SKOK (podobnie w roku ubiegłym). Saldo zobowiązań wobec członków SKOK wyniosło na dzień 30 września 2012 roku 1 588 178 296,64 zł i stanowiło 90,6% sumy bilansowej (spadek o 0,1 punktu procentowego w porównaniu do stanu na dzień 31 grudnia 2011 roku).

Z analizy pasywów wynika, ze działalność gospodarcza SKOK w Wołominie była w okresie od 01 stycznia 2012 roku do 30 września 2012 roku finansowana w 91,8% funduszem obcym i w 8,2% funduszem własnym. Udział funduszu obcego w strukturze finansowania w porównaniu do stanu na 31 grudnia 201 1 roku spadł o 0,3 punktu procentowego.

W okresie od 01 stycznia 2012 roku do 30 września 2012 roku Spółdzielcza Kasa Oszczędnościowo-Kredytowa w Wołominie osiągnęła zysk netto w wysokości 30 123 447,57 zł.

Na dzień 30 września 2012 roku SKOK w Wołominie posiadała wartość odpisów aktualizujących należności z tytułu pożyczek i kredytów przeterminowanych w wysokości 80 814 575,43 zł, w tym utworzone w okresie od 01 stycznia 2012 roku do 30 września 2012 roku w kwocie 41 454 250,22 zł. Zgodnie z § 4 ust. 1 Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 30 grudnia 2011 roku w sprawie szczególnych zasad rachunkowości spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych wartość odpisów powinna wynosić co najmniej 28 166 000,00 zł. Zarząd SKOK w Wołominie po wnikliwej analizie pożyczek przeterminowanych i prowadzonych działań windykacyjnych, a także w związku z potencjalnym ryzykiem kredytowym postanowił zwiększyć saldo odpisów aktualizujących do wyżej wymienionej kwoty.

Saldo pożyczek i kredytów na finansowanie nieruchomości (na cele mieszkaniowe oraz hipoteczne) wyniosło 1 263 926 000,00 zł, co stanowiło 85,2% udziału w całości salda udzielonych pożyczek i kredytów, a wartość przeterminowania wyniosła 26 600 000,00 zł.

Działalność inwestycyjna.
Na dzień 30 września 2012 roku (a takie w okresach poprzednich) SKOK utrzymuje poziom funduszu stabilizacyjnego na poziomie wymaganym przez Kasę Krajową - 1,02%.
W odniesieniu do rezerwy płynnej - jej poziom obniżył się na koniec września 2012 roku i spadł do wartości 9,11% - będącej nieznacznie poniżej minimum wymaganego w art. 38 ustawy o SKOK. Spadek ten związany jest ze zmianą sposobu lokowania części środków w Kasie Krajowej.
SKOK w Wołominie spełnia wymogi art. 37 ust. 2 ustawy z dnia 5 listopada 2009 roku o spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych w zakresie limitu 8% aktywów kasy.
Dodatkowo na dzień 31 grudnia 2011 roku oraz na dzień 30 września 2012 roku SKOK posiadała udziały w Krajowej Spółdzielczej Kasie Oszczędnościowo-Kredytowej oraz w TUW SKOK w łącznej wysokości 400,00 zł. Nie stwierdzamy istotnych nieprawidłowości, poza wymienionym w akapicie 2, w działalności inwestycyjnej.
  
Wskaźniki wypłacalności i kapitału instytucjonalnego wynoszą odpowiednio 8,3% i 8,2% spełniając normę dla tych wskaźników, która wynosi 8,0% dla wskaźnika wypłacalności i 4,0% dla wskaźnika kapitału instytucjonalnego.
Zalecenia Krajowej Kasy odnośnie wskaźników jakości aktywów, które powinny być poniżej poziomu 10,0% zostały spełnione. Wskaźnik udziału aktywów niedochodowych wynosił 0,5%, natomiast wskaźnik obciążenia kredytowego wynosił 2,0%.
Na dzień 30 września 2012 roku wskaźnik obowiązkowej rezerwy płynnej wynosił 9,1% i był nieznacznie poniżej wymaganej stopy określonej w art. 38 ustawy z dnia 5 listopada 2009 roku o spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych. Wskaźnik całkowitej efektywności operacyjnej spełnia zalecaną wielkość, która powinna być równa lub większa 100,0% i wynosił 108,0%.
Wskaźnik rentowności netto wynosił 2,0% i osiągnął zalecany poziom dla tego wskaźnika, który nie powinien byt niższy niż 0,8%. Wskaźnik efektywności aktywów wynosił 11,2% i jego wartość kształtowała się na poziomie niższym od postulowanego. Wzorcowy poziom wskaźnika powinien wynosić co najmniej 15,0%.

Osiągnięte wyniki jak i ogólna sytuacja finansowa Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej w Wołominie nie wskazują na zagrożenie kontynuacji działalności w okresie kolejnych 12 miesięcy licząc od daty 30 września 2012 roku.



Synteza biegłego z pewnością nie należy do prognoz pesymistycznych. Dodajmy, że audytor miał wcześniejsze doświadczenie w pracy ze SKOK-iem Wołomin. W raporcie można odnaleźć lekkie rysy na finansowym wizerunku, ale generalna ocena jest jednoznacznie pozytywna
Musimy więc szukać dalej punktu krytycznego, w kolejnym wpisie rok obrotowy 2013 i dalej czyli do upadłości włącznie. 

SKOK Wołomin - opinia biegłego rewidenta 2011

16 marca w jednej z rozgłośni radiowych Leszek Balcerowicz powiedział: Mało kto zdaje sobie z tego sprawę, ale sprawa SKOK-ów to największa afera finansowa w ramach naszego sektora finansowego. 
Pierwszy finansista III RP musi wiedzieć, co mówi, toteż nie pozostaje nam nic innego, jak udać się śledczym tropem i odszukać źródła i genezę tej afery.
W powszechnych doniesieniach medialnych często pada kwota 3 mld złotych, jakie do tej pory był zmuszony wypłacić depozytariuszom SKOK-ów Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Udajemy się więc na stronę BFG i tam odszukujemy następujący komunikat:

Uchwała nr 105/DGD/2014 Zarządu Bankowego Funduszu Gwarancyjnego z dnia 17 grudnia 2014 r. w sprawie realizacji wypłat środków gwarantowanych deponentom Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej w Wołominie (...)
§ 3.
Kwota stanowiąca sumę środków gwarantowanych przekazywana Bankowi na wypłaty środków gwarantowanych wynosi 2.246.390.228,16 zł (słownie: dwa miliardy dwieście czterdzieści sześć milionów trzysta dziewięćdziesiąt tysięcy dwieście dwadzieścia osiem złotych szesnaście groszy). źródło

Widzimy więc, że sam SKOK Wołomin wygenerował, z grubsza licząc, w okolicach 2/3 wypłaconej sumy. Jakby nie patrzeć mamy więc głównego winowajcę afery. Nie sposób nie przyjrzeć się bliżej finansowym dokonaniom rodem z Wołomina. Sięgnijmy więc do ustaleń biegłego rewidenta SKOK-u Wołomin. Audyt za rok obrotowy 2011 oraz audyt zewnętrzny wymagany poprzez art. 89 ustawy o SKOK-ach z 5 listopada 2009 r. przeprowadziła ta sama firma, renomowana i powszechnie znana na polskim i światowym rynku, BDO Sp. z o.o. Poniżej kilka informacji o Biegłym:   

W Polsce BDO rozpoczęła swoją działalność w 1991 roku, jako jedna z pierwszych na polskim rynku firm audytorsko-doradczych.
Obecnie posiada swoje biura w Warszawie (Centrala), Katowicach, Krakowie, Poznaniu i Wrocławiu, gdzie zatrudnia  blisko 300 konsultantów i ekspertów, w tym ponad 20 biegłych rewidentów, a także kilkunastu doradców podatkowych i radców prawnych.
Portfolio Klientów BDO tworzą przede wszystkim podmioty z „Listy 500”największych przedsiębiorstw polskiej gospodarki notowanych w rankingu dziennika „Rzeczpospolita”, a także średnie firmy polskie i międzynarodowe, firmy rodzinne, spółki giełdowe oraz instytucje finansowe. (...)
BDO na świecie powstała w 1963 roku w wyniku połączenia firm konsultingowych Wielkiej Brytanii, Holandii, Niemiec, Kanady i Stanów Zjednoczonych, które złączyły swoje siły, wiedzę i doświadczenie, dając początek międzynarodowej sieci ekspertów Binder Seidman International Group.
Obecnie sieć firm BDO na świecie posiada ponad 1.200 biur w 145 krajach Europy, Ameryki Północnej i Południowej, Azji, w krajach południowego Pacyfiku, na Bliskim Wschodzie i w Afryce oraz zatrudnia ponad 55.000 ekspertów i specjalistów z różnych dziedzin ekonomii, finansów i prawa. (źródło)

Na polskim rynku, bez cienia wątpliwości, to górna półka audytu. Z pewnością biegli z BDO musieli coś dostrzec, skoro zdaniem guru polskiej transformacji, mieliśmy do czynienia z największą aferą finansową w ramach naszego sektora finansowego.

Poniżej zamieszczam opinię biegłego za rok obrotowy 2011. Proszę wybaczyć, że cytuję całość, mając przy tym pełną świadomość jak uciążliwe dla zwykłego umysłu bywają finansowe zaklęcia, ale idzie też i o to, aby w tym przypadku treść wzięła górę nad formą. Wszak zajmujemy się finansami, więc rzetelność ponad wszystko:

Opinia Niezależnego Biegłego Rewidenta dla Zebrania Przedstawicieli Członków oraz Rady Nadzorczej Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej w Wołominie

Przeprowadziliśmy badanie załączonego sprawozdania finansowego Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej w Wołominie z siedzibą w Wołominie, przy ul. Legionów 29, na które składa się:
 - wprowadzenie do sprawozdania finansowego,
 - bilans sporządzony na dzień 31 grudnia 2011 roku, który po stronie aktywów i pasywów zamyka się sumą 1 369 917 689,47 zł;
 - rachunek zysków i strat za rok obrotowy od 1 stycznia do 31 grudnia 2011 roku wykazujący zysk netto w wysokości 45 235 326,76 zł;
 - zestawienie zmian w funduszu własnym za rok obrotowy od 1 stycznia do 31 grudnia 2011 roku wykazujące wzrost funduszu własnego o kwotę 51 847 601,76 zł;
 - rachunek przepływów pieniężnych, za rok obrotowy od 1 stycznia do 31 grudnia 2011 roku wykazujący wzrost stanu środków pieniężnych netto o kwotę 358 300,39 zł;
 - oraz dodatkowe informacje i objaśnienia.

Za sporządzenie zgodnego z obowiązującymi przepisami sprawozdania finansowego oraz sprawozdania z działalności odpowiedzialny jest Zarząd Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej w Wołominie.
Zarząd Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej w Wołominie oraz członkowie Rady Nadzorczej są zobowiązani do zapewnienia, aby sprawozdanie finansowe oraz sprawozdanie z działalności spełniały wymagania przewidziane w ustawie z dnia 29 września 1994 roku o rachunkowości (…), zwanej dalej „ustawą o rachunkowości”.
Naszym zadaniem było zbadanie i wyrażenie opinii o zgodności z wymagającymi zastosowania zasadami (polityką) rachunkowości tego sprawozdania finansowego oraz czy rzetelnie i jasno przedstawia ono, we wszystkich istotnych aspektach, sytuację majątkową i finansową, jak też wynik finansowy Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej w Wołominie oraz o prawidłowości ksiąg rachunkowych stanowiących podstawę jego sporządzenia.

Badanie sprawozdania finansowego przeprowadziliśmy stosownie do postanowień:
1/ rozdziału 7 ustawy o rachunkowości,
2/ krajowych standardów rewizji finansowej, wydanych przez Krajową Radę Biegłych Rewidentów w Polsce.
Badanie sprawozdania finansowego zaplanowaliśmy i przeprowadziliśmy w taki sposób, aby uzyskać racjonalną pewność, pozwalającą na wyrażenie opinii o sprawozdaniu. W szczególności badanie obejmowało sprawdzenie poprawności zastosowanych przez Spółdzielczą Kasę Oszczędnościowo-Kredytową w Wołominie zasad (polityki) rachunkowości i znaczących szacunków, sprawdzenie w przeważającej mierze w sposób wyrywkowy dowodów i zapisów księgowych, z których wynikają liczby i informacje zawarte w sprawozdaniu finansowym, jak i całościową ocenę sprawozdania finansowego.
Uważamy, że badanie dostarczyło wystarczającej podstawy do wyrażenia opinii.
Naszym zdaniem zbadane sprawozdanie finansowe, we wszystkich istotnych aspektach:
a) przedstawia rzetelnie i jasno informacje istotne dla oceny sytuacji majątkowej i finansowej Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej w Wołominie na dzień 31 grudnia 2011 roku, jak też jej wyniku finansowego za rok obrotowy od 1 stycznia do 31 grudnia 2011 roku,
b) zostało sporządzone zgodnie z wymagającymi zastosowania zasadami (polityką) rachunkowości oraz na podstawie prawidłowo prowadzonych ksiąg rachunkowych,
c) jest zgodne z wpływającymi na treść sprawozdania finansowego przepisami prawa i postanowieniami statutu Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej w Wołominie.
Sprawozdanie z działalności jednostki jest kompletne w rozumieniu art. 49 ust. 2 ustawy o rachunkowości, a zawarte w nim informacje, pochodzące ze zbadanego sprawozdania finansowego, są z nim zgodne.
Poznań, 30 kwietnia 2012 roku  BDO Sp. z o.o., ul. Postępu 12, 02-676 Warszawa, Podmiot uprawniony do badania sprawozdań finansowych nr 3355
Kluczowy biegły rewident przeprowadzający badanie: Agata Wojtkowiak Audit Partner nr ewid. 10784





Gołym okiem widać, że opinia jest bez zastrzeżeń. Cóż, pierwszy strzał i kulą trafiliśmy w płot. Trzeba będzie szukać dalej, Leszek Balcerowicz musi mieć rację. W następnym wpisie zajmiemy się audytem z roku 2012.


wtorek, 31 marca 2015

Krótki rys historyczny nt. SKOK-ów

W ostatnich tygodniach, do przeciętnego odbiorcy informacji dostarczanych przez media, nieustannie docierają newsy na temat SKOK-ów. Często wzajemnie sprzeczne, wybitnie potwierdzające powiedzenie, że punkt widzenia danej sprawy jest mocno uzależniony od punktu siedzenia. Jak sobie dać z tym radę? W jaki sposób sprawdzić, czy docierają do nas fakty, czy jedynie ich interpretacja?
Niestety, nie ma innej drogi, jak zadać sobie sporo trudu, poświęcić jeszcze więcej czasu, i spróbować dotrzeć do źródeł. I właśnie taką drogę tutaj zaproponuję.
Uwzględniając akty prawne regulujące działalność SKOK-ów można wyróżnić trzy fazy rozwoju: faza wstępna trwająca w latach 1992 - 1995, faza dynamicznego wzrostu w latach 1996 - 2012, oraz faza ostatnia, trwająca od października 2012 do chwili obecnej.

1992 – 1995
Pierwsza spółdzielcza kasa oszczędnościowo-kredytowa rozpoczęła działalność 31 sierpnia 1992 roku i została założona przez pracowników Zespołu Elektrociepłowni „Gdańsk”. W latach 1992 – 95 SKOK-i działały na podstawie ustawy o związkach zawodowych z dnia 23 maja 1991 r. i ustawy Prawo spółdzielcze z dnia 16 września 1982.
Do końca 1992 roku liczba Kas wzrosła do 13, liczba członków osiągnęła 14 tysięcy, aktywa całego systemu wynosiły 4,28 mln, w tym depozyty 3,56 mln, a pożyczki 2,98 mln zł.
W roku 1995 liczba Kas urosła do 137, liczba członków wynosiła 85 tysięcy, aktywa 100,75 mln, depozyty 91,57 mln, a pożyczki 83,43 mln zł.

1996 – październik 2012
4 stycznia 1996 zostaje ogłoszona ustawa O spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych. Odtąd to na jej podstawie funkcjonują SKOK-i i są to lata dynamicznego rozwoju. Na koniec 2012 roku liczba Kas wzrosła do 1987, liczba członków osiągnęła 2,59 miliona, aktywa wynosiły 16,81 mld, w tym depozyty 15,49 mld, a pożyczki 11,09 mld zł.

Od października 2012 do chwili obecnej
27 października 2012 wchodzi w życie nowa ustawa O spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych z 5 listopada 2009 roku. Do 12 stycznia 2012 roku ustawa była rozpatrywana przez Trybunał Konstytucyjny w zakresie jej zgodności z Konstytucją. 26 lipca nastąpiło jej ogłoszenie, w życie weszła trzy miesiące później.
W tym czasie dynamiczny wzrost SKOK-ów uległ wyraźnemu zahamowaniu. W listopadzie 2014 r. liczba Kas spadła do 1874, liczba członków spadła do 2,44 mln, aktywa wynosiły 16,57 mld, w tym depozyty 15,44 mld, a pożyczki 11,74 mld zł.

Nadzór nad Kasami
W latach 1992 – 2015 poszczególne Kasy działały na podstawie ww. ustaw, dodatkowo w oparciu o własny statut, a ich organami były zarząd, rada nadzorcza i komisja kredytowa.
Do 26 października 2012 r. funkcje nadzorcze i lustracyjne wobec poszczególnych Kas leżały w zakresie działania Krajowej Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej (KSKOK) w Sopocie. Ustawa z 1996 r. zobowiązywała KSKOK do nadzorowania innych Kas, uprawniała do dostępu do wszelkich danych i dokumentów, a w razie rażącego  lub uporczywego naruszania prawa miała możliwość zawieszania członków zarządu, zawieszania Kasy i ustanawiania zarządcy komisarycznego.
KSKOK był obowiązkowym związkiem rewizyjnym. Każda Kasa, pod rygorem likwidacji i wykreślenia z rejestru sądowego, była ustawowo zobowiązana do zrzeszenia w KSKOK.
Od 27 października 2012 r. funkcje nadzorcze tak nad KSKOK, jak i poszczególnymi Kasami, posiada Komisja Nadzoru Finansowego. KNF ma dostęp do wszelkich danych i dokumentów, posiada także uprawnienia do zawieszania członków zarządu, ograniczania lub zaprzestania działalności Kas z rygorem natychmiastowej wykonalności, a w przypadku rażącego naruszenia prawa może wprowadzić zarządcę komisarycznego.

Bezpieczeństwo depozytów
Od maja 1998 r. do października 2012 r. system gwarancji depozytów w SKOK-ach opierał się o Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych (TUW SKOK). Kwota gwarancji była równa gwarancji udzielanej przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny w stosunku do depozytów bankowych, jednak wartość funduszu była mniejsza i wynosiła około 400 mln zł (co jest w pełni zrozumiałe bowiem zdecydowanie mniejsze były też aktywa SKOK-ów w stosunku do aktywów sektora bankowego).
Pomiędzy 27 października 2012 r. a 28 listopada 2013 r. obowiązywały przepisy przejściowe i zaspokojeniu roszczeń członków o zwrot depozytów zgromadzonych w kasach służyć miał fundusz stabilizacyjny Kasy Krajowej, na który składały się wkłady członkowskie wszystkich kas oraz zyski Kasy Krajowej, wypracowane przez wszystkie lata jej istnienia. Na koniec 2012 r. zasoby funduszu stabilizacyjnego sięgały ponad 411 mln zł, z czego większość była ulokowana w obligacjach i bonach skarbowych.
Od 29 listopada 2013 roku depozyty w SKOK-ach zostały objęte pełną ochroną Bankowego Funduszu Gwarancyjnego (BFG) na tej samej zasadzie co depozyty bankowe. Zapisy o objęciu SKOK-ów BFG zawarte są w ustawie z dnia 19 kwietnia 2013 r. o zmianie ustawy o spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych oraz ustawy z dnia 26 lipca 2013 roku o zmianie ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym.

Tak wygląda syntetyczny rys formalno-prawny i historyczny funkcjonowania SKOK-ów od roku 1992 do chwili obecnej. Wiedza zupełnie podstawowa, bez której próba oceny docierających do nas informacji medialnych, z góry skazuje nas na akt wiary względem danego dziennikarza, komentatora lub polityka. Krótko pisząc, jeżeli nie wiemy tego, co jest umieszczone powyżej, jesteśmy skazani na każdy kit, manipulację czy wręcz kłamstwo. Dopiero teraz możemy sobie pozwolić na ocenę tego, co nam sprzedają w „papce” informacyjno-medialnej.


W osobnym temacie pozwoliłem sobie zamieścić kalendarium aktów prawnych i istotnych wydarzeń. Będzie ono aktualizowane wraz z kolejnymi wpisami na blogu. Oto link:

SKOK Kalendarium

1982.09.16 Ustawa o prawie spółdzielczym
1991.05.23 Ustawa o związkach zawodowych
1992.12.19 Rozporządzenie Rady Ministrów do ustawy o związkach zawodowych
1995.12.14 Ustawa O spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych
1996.04.01 Ogłoszenie ustawy O spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych
2008.04.21 Do Sejmu wpływa prezydencki projekt Ustawy o Spółdzielniach, przewiduje nadzór KNF nad Kasą Krajową i SKOK
2008.07.25 Sejm w pierwszym czytaniu odrzuca prezydencki projekt Ustawy o Spółdzielniach
2009.11.05 Ustawa o SKOK
2009.11.30 Wniosek do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zbadania zgodności z Konstytucją Ustawy o SKOK
2011.03.03 Prezydent ogranicza wniosek do TK do dwóch zarzutów
2011.11.18 TK umorzył postępowanie w zakresie wycofanych zarzutów Prezydenta
2012.01.12 Trybunał Konstytucyjny podtrzymał zarzuty Prezydenta w sprawie zgodności z Konstytucją Ustawy o SKOK
2012.07.26 Ogłoszenie Ustawy o SKOK
2012.08.08 Pismo KNF do zarządów SKOK-ów w sprawie tzw. audytu otwarcia
2012.09.27 Senator Bierecki informuje KNF o nieprawidłowościach w SKOK Wołomin
2012.10.27 Wejście w życie Ustawy o SKOK, data objęcia nadzorem KNF
2013.04.19 Nowelizacja Ustawy o SKOK
2013.05.15 Prezydent podpisał ustawę o SKOK
2013.05.28 Ogłoszenie nowelizacji Ustawy o SKOK
2013.06.26 Prezydent kieruje ustawę o SKOK do Trybunału Konstytucyjnego
2013.11.29 Data objęcia gwarancjami BFG depozytów w SKOK

sobota, 28 marca 2015

Spółka Pazury w upadłości

Przez kilka ostatnich dni zbierałem informacje na temat SKOK-ów. Temat stał się gorący w ostatnim czasie, więc starałem się dotrzeć do źródeł informacji, aby zneutralizować oddziaływanie medialnej propagandy, wyrobić sobie własne zdanie. Jakiś obraz sytuacji, prywatnego oglądu sprawy posiadam, i kolejny wpis na blogu, a w zasadzie cykl wpisów, miał właśnie być poświęcony tej problematyce. Jednak w trakcie wyszukiwania kolejnych danych natrafiłem, w jednym z biznesowych portali na news, o upadłości spółki powszechnie znanego i lubianego aktora, Cezarego Pazury. Z pewnych względów postanowiłem dać pierwszeństwo temu wydarzeniu a SKOKi najwyżej poczekają dzień lub dwa, gdyż co ma wisieć, nie utonie.

Rzeczywiście, pod datą 13 marca 2015 roku znajdujemy wpis, iż „Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, Sąd Gospodarczy, X Wydział Gospodarczy dla spraw Upadłościowych i Naprawczych, zawiadamia, iż postanowieniem z dnia 12 lutego 2015 r., wydanym w sprawie o sygn. X GU 114/15, ogłosił upadłość Cezar 10 Spółki Akcyjnej z siedzibą Warszawie obejmującą likwidację majątku dłużnika”.
Wedle danych z KRS-u akcjonariuszami Cezar 10 S.A. byli Cezary Pazura i notowany na warszawskiej giełdzie Rubicon Partners S.A., każda że stron dysponowała równym, 50% udziałem w kapitale akcyjnym spółki, a ten ostatni wynosił 1 001 000 zł. Zarząd spółki składał się z dwóch osób: Cezarego Pazury i związanego z Rubicon Partners Grzegorza Kubicy. 

Jak donosi „Puls Biznesu” z 25 marca „Spółka Cezary 10, mająca niegdyś dalekosiężne plany, nie zarobiła ani złotego, zamiast tego ma kilka milionów złotych długów.
— Spółka wykonała zadania, dlatego jest likwidowana. Mój mąż wycofał się z projektów producenckich, wrócił do aktorstwa — mówi Edyta Pazura, żona i menedżerka aktora.
Jednak za to „wykonanie zadania” właściciele i zarządzający spółką Cezar 10 nie dostaną Oscara.
— Spółka jest w likwidacji. Jej dwa projekty filmowe zakończyły się niepowodzeniem. Przez lata nie przynosiła zysku — przyznaje Jerzy Sławek, syndyk.
Te dwa projekty to „Weekend” i „Sztos 2”. Budżety obu produkcji pochłonęły łącznie około 13 mln zł, z czego 3,5 mln zł pożyczył Polski Instytut Sztuki Filmowej. Termin spłaty pierwszej raty — 1,5 mln zł — upływa w maju tego roku, reszty — w marcu 2016 r.”

I tutaj docieramy do punktu, który szczególnie zwrócił moją uwagę. Kilka dni temu, na jednej ze stacji TV, oglądałem archiwalną wypowiedź Jerzego Stuhra jak wieloetapowy i profesjonalny jest sposób podejmowania decyzji o przyznawaniu dotacji przez Polski Instytut Sztuki Filmowej. Ten profesjonalizm miał uzasadniać, dlaczego nawet symbolicznej złotówki dofinansowania nie otrzymał film Antoniego Krauzego „Smoleńsk”. 

Z należytą uwagą będę więc śledził majowy termin spłaty pierwszej 1,5 mln raty a także reszty kwoty, która na konto PISF-u winna wrócić do marca 2016 roku. Zakładam, że profesjonaliści z PISF-u należycie zabezpieczyli pożyczkę.

środa, 4 marca 2015

Stan zdrowia publicznego w Rosji za r. 1911

Uwagi: Popisowi - rekruci, żołnierze poborowi

Stan zdrowia publicznego w Rosji za r. 1911. (Sprawozdanie statystyczne)
Rozejrzenie się w niemym materiale statystycznym, zawartym w „sprawozdaniu o stanie zdrowia publicznego w Rosji za rok 1911”, doprowadza dzienniki rosyjskie do bardzo niepocieszających wniosków. „Rosja chora! Fakt ten nie może ulegać żadnej wątpliwości!” – woła nie „Riecz”, lub inny jaki dziennik liberalny, które jak wiadomo, w oczach „patrjotów” rosyjskich uchodzą za wrogów Rosji, usiłujących wszystko, co jej dotyczy, przedstawić rozmyślnie w jaknajczarniejszych kolorach. Rozpaczliwy okrzyk ten wyrwał się z piersi „Now. Wremia”, organu najprawowierniejszych patrjotów, którzy na wszystko spoglądają przez różowe okulary szkła szowinizmu narodowego.
Ale bo też straszna zaiste jest mowa owych cyfr niemych. Okazuje się z nich, że największy bicz boży w życiu rosyjskiem to alkohol. Sprawozdanie charakteryzuje rolę jego krótko, ale jasno: w grupie chorób „otrucia” 73 procent przypada na ostre zatrucie alkoholem. Dalej idą cyfry, przerażające wprost rozmiarami swoimi. Liczba chorych na syfilis od roku 1895 do 1911 wzrosła z 804.402 do 1.264.435. Śmierć skutkiem choroby takiej, jak ospa, to w Rosji zjawisko zupełnie normalne. Tyfus plamisty porywa również poważną liczbę ofiar; sprawozdanie określa je cyfra 120.671.
Sprawozdanie podaje również statystykę dżumy i cholery, które to choroby w Rosji od pewnego czasu są, z małemi przerwami, stałymi gośćmi. Obecność dżumy i cholery wytłomaczyć można jeszcze blikiem sąsiedztwem azjatyckich ognisk chorób tych. Czemże jednak, jak nie ciemnotą i zupełnem zaniedbaniem warunków sanitarnych, wytłumaczyć można zdumiewający wprost wzrost liczby zapadnięć na choroby, na Zachodzie zgoła nieznane? Chorych na świerzbę np. było w 1895 roku 1.508.196, a w roku 1903, czyli w ciągu 8 lat, liczba ich wzrosła do 3.630.731. Trachoma w ciągu lat dziesięciu, od 1902 do 1911, przyniosła wzrost z 497.616 do 941.464.
W Rosji są dziś gubernie, jak np. wiacka, gdzie każdy dziesiąty mieszkaniec chory jest na świerzbę. Pewien lekarz wyraził się przed laty „z humorem wisielca”, że w Rosji jedynym sanitariuszem jest „czerwony kogut”, i że gdyby nie pożary, które co 20 lat wypalają doszczętnie drewnianą Rosje, pokryłaby się ona cała świerzbą.
Jaskrawą ilustrację do cyfr powyższych stanowią dane, dotyczące lekarzy i miejsca ich zamieszkania. Okazuje się, że w Rosji 72 procent lekarzy przenosi wygody miejskie i lepsze zarobki, a tylko 28 procent poświęca pracę swą ludowi wiejskiemu. I w rezultacie są w Rosji miejscowości, gdzie jeden lekarz przypada na 138.900 mieszkańców. A i liczba lekarzy jest wogóle bardzo niedostateczna, wynosi bowiem w państwie, zajmującem przestrzenią swoją jedną szóstą część kuli ziemskiej, tylko 21.747.
Najwymowniej o rujnującym procesie chorób Rosji świadczą dane, dotyczące oględzin lekarskich popisowych. W ciągu 10-lecia, od roku 1874 do 1883, na 100 popisowych, niezdatnych do służby było przecięciowo 6, otrzymało odroczenie 7, razem więc 13 procent; 10-lecie od 1884 do 1893 daje już  procent niezdatnych 17, dalsze 10-lecie 19, rok 1907 daje ich już 21,7, a wreszcie 1911 – 28 procent.
Są to wszystko fakty bardzo smutne i wymagające poważnego zastanowienia się. „Jeżeli – pisze „Now. Wremia” – nie ulękniemy się strasznych słów, to liczyć się musimy dziś z faktem zwyradniania się ludności państwa”. Przyczyny tego szukać należy niewątpliwie w braku dostatecznej pomocy lekarskiej oraz w antysanitarnych warunkach życia, ale po części tylko. Główną przyczyną klęski tej, jak wogóle wszystkich nieszczęść, jest ubóstwo, zarówno materjalne jak i duchowe, szerokich warstw ludności.


Nowa Gazeta Łódzka z 4 marca 1914 roku