czwartek, 6 września 2018

Propaganda szeptana



Czasem trzeba zająć stanowisko nawet jeżeli wcześniej tego się nie planowało. Mianowicie, jedna z mieszkanek Rawy poinformowała mnie, że zdaniem niektórych powiatowych pracowników to, co pisałem w kilku ostatnich tematach poświęconych sprawom przetargu na dzierżawę rawskiego szpitala, to jakieś moje wymysły. Doprawdy?
Nikt chyba nie zaprzeczy, że Szczegółowe warunki przetargu, załączony wzór umowy dzierżawy, informacje o przebiegu i wyniku przetargu, następnie umowa dzierżawy, podpisana tego samego dnia umowa rozliczenia, wszystkie aneksy do każdej z umów, oraz wiele innych dokumentów – zostały wytworzone przez zarząd i pracowników Powiatu Rawskiego, jednostek od niego zależnych jak SP ZOZ, bądź powołanych jak Komisja przetargowa. Tych dokumentów nie pisała złośliwa konkurencja, czy nieżyczliwe powiatowej władzy media.
Podobnie wygląda sytuacja z protokołami i uchwałami Rady Powiatu i Rady Społecznej SP ZOZ. Skoro je tworzycie i podpisujecie, to chyba nie podważacie ich autentyczności.
Na co więc czekacie, zwołajcie publiczną debatę, zaproście mieszkańców, przynieście te dokumenty i wykażcie na ich bazie i na oczach uczestników, że wzór umowy dołączony do materiałów przetargowych jest tożsamy z podpisaną umową i aneksami, i że zabezpieczenie wykonania umowy w formie gwarancji bankowej, ubezpieczeniowej lub równoważnej ze Szczegółowych warunków przetargu jest tożsame z podpisaną gwarancją wykonania kontraktu. A już szczególnie byłbym wdzięczny, gdybyście na oczach mieszkańców udowodnili, że powyższym warunkom odpowiada także zabezpieczenie wekslowe. Analogicznie w innych poruszonych sprawach, jak chociażby ostatnio opisana warunkowa promesa kredytowa, czy sprawozdania finansowe AMG Centrum Medyczne Sp. z o.o. dołączone do oferty.
Przyjdźcie licznie z reprezentacją takich ciał jak Zarząd Powiatu, dyrekcja SP ZOZ, koniecznie pamiętając o członkach Rady Społecznej przy SP ZOZ. Bowiem Ci ostatni szczególnie mocno się napracowali przy nadzorze nad SP ZOZ i pewnie mają wiele do powiedzenia.    
A więc zwołajcie taką debatę, na bazie własnych dokumentów udowodnijcie, że racja jest po Waszej stronie. Albo, bardzo łagodnie rzecz określając, w różnych dziwnych pokątnych dialogach, przestańcie rozmijać się z prawdą.

wtorek, 4 września 2018

Obiecanki cacanki cz.2

Przejdźmy teraz do oferty złożonej przez AMG Centrum Medyczne Sp. z o.o., w tym zakresie, który nas tutaj interesuje. Jak wiemy przyszły dzierżawca rawskiego szpitala zadeklarował, że przeznaczy na inwestycje w budynki 25 000 000 zł oraz na inwestycje w sprzęt i aparaturę 5 000 000 zł. Komisji przetargowej pozostało, w oparciu o zapisy Szczegółowych warunków przetargu, sprawdzić wiarygodność finansową Oferenta. 



W pierwszej kolejności przyjrzyjmy się podstawowym danym ze sprawozdań finansowych AMG Centrum Medyczne Sp. z o.o., tym bardziej, że już kiedyś temu zagadnieniu trochę miejsca poświęciliśmy:

Okazało się, że przed rozstrzygnięciem przetargu i podpisaniem umowy dzierżawy dysponowano pewnymi danymi finansowymi. I to jakimi, aż włosy dęba stają. Komisja przetargowa otrzymała bilans AMG Centrum Medyczne Sp. z o.o. sporządzony na dzień 31.07.2013 r.  i rachunek zysków i strat sporządzony za okres 01.06.2013-31.07.2013 r.. Obydwa dokumenty przygotowane 23 sierpnia 2013 r., podpisane przez główną księgową i prezesa zarządu. A w nich podstawowe dane finansowe.
Przychody netto ze sprzedaży i zrównane z nimi wyniosły 1,26 mln, koszty działalności operacyjnej osiągnęły poziom 2,19 mln, co dało stratę na sprzedaży 0,93 mln zł. Dodajmy, że to wynik zanotowany w dwa miesiące działalności w Rykach, bowiem dłuższego stażu w prowadzeniu szpitali ta spółka nie posiadała. Jak na dwa miesiące prowadzenia działalności wynik robi wrażenie.
Ponadto, zysk z działalności operacyjnej równy stracie na sprzedaży, a strata na działalności gospodarczej jest większa o 64 złote z tytułu odsetek. Ostatecznie, po dwóch miesiącach, AMG Centrum Medyczne Sp. z o.o. zanotowało stratę netto w wysokości -926.381,8 zł. A kapitał własny spółki stał się ujemny i wynosił -0,83 mln zł.
Przejdźmy do bilansu. Aktywa wynoszą 1,72 mln, zobowiązania osiągnęły poziom 2,55 mln. Do wychodzącego debetu trzeba dorzucić kapitał zakładowy, który wynosił 100 tys. i otrzymujemy przytoczony wyżej wynik netto -0,93 mln zł.
Co powinno rzucić się w oczy niemal natychmiast, to zobowiązania krótkoterminowe, a szczególnie widniejący zapis kredyty i pożyczki na kwotę 1,4 mln zł. Tym bardziej, że to zobowiązanie nie wobec jednostek powiązanych, a pozostałych. Czyli cudzym kapitałem krótkoterminowym pokrywano bieżące generowane straty.

Nie trzeba być wytrawnym analitykiem aby dostrzec, że spółka nie tylko nie posiada kapitału deklarowanego na inwestycje opisane w Szczegółowych warunkach przetargu, ale zupełnie nie posiada kapitału własnego, nawet na prowadzenie bieżącej działalności. Nic bliżej nie wiadomo, czy Komisja przetargowa w jakikolwiek sposób pochyliła się nad tym problemem. Więcej o wynikach finansowych byłego dzierżawcy można przeczytać tutaj.

Kolejnym dokumentem wymaganym przez Szczegółowe warunki przetargu i przedstawionym przez AMG Centrum Medyczne Sp. z o.o. była Warunkowa promesa kredytowa nr 3/2013, wystawiona 30 sierpnia 2013 r. przez PKO BP S.A. oddział I w Świdniku. PKO BP S.A. deklarowało wstępną gotowość do udzielenia AMG Centrum Medyczne Sp. z o.o. kredytu w kwocie 30 000 000 zł na  finansowanie kosztów – przeprowadzenia inwestycji w zakresie rozbudowy, budowy i dostosowania istniejących budynków, budowli i pomieszczeń wchodzących w skład przedmiotu dzierżawy do wymogów rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 26,06.2012 r.
Udzielenie kredytu, opisane w §2 zostało uzależnione od spełnienia następujących warunków:

1) złożeniu przez Wnioskodawcę wniosku o udzielenie kredytu wraz z załącznikami w terminie ważności promesy,
2) uzyskaniu przez Wnioskodawcę pozytywnej oceny zdolności kredytowej, sporządzonej przez PKO BP SA, dokonanej w oparciu o wniosek o udzielenie kredytu wraz z załącznikami,
według zasad i na warunkach obowiązujących w dniu złożenia wniosku o udzielenie kredytu.

Ponadto uruchomienie kredytu, opisane w §3 zostało uzależnione od spełnienia następujących warunków:
1) ustanowienia zabezpieczeń spłaty kredytu adekwatnych do ryzyka generowanego przez wnioskowane finansowanie i zaakceptowanych przez PKO BP SA,
2) przedstawienie przez Wnioskodawcę umowy o dofinansowanie wystawionej przez właściwą instytucję wdrażającą,
3) spełnienia warunków określonych w umowie kredytowej,

Już w zakresie §2 Warunkowej promesy kredytowej zdrowy rozsądek nakazywałby przynajmniej daleko idącą ostrożność odnośnie możliwości sfinansowania deklarowanych inwestycji w oparciu o powyższą obietnicę. Pozytywna ocena zdolności kredytowej dla podmiotu, który istnieje od kilku miesięcy, posiada kapitał ujemny i dodatkowo narastająco generuje straty, napiszmy bardzo łagodnie, jest bardzo trudna do uzyskania. Można zakładać z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, że takie przypadki eliminują już na wstępie wewnętrzne procedury bankowe. Tym bardziej, jeżeli trzeba udzielić kredytu nie na sto tysięcy, ale na 30 milionów.
Jeszcze większe problemy napotykamy w związku z zapisami §3 promesy. Zastanówmy się, jakie zabezpieczenia spłaty kredytu adekwatne do generowanego ryzyka mogło ustanowić AMG Centrum Medyczne Sp. z o.o.? Zabezpieczenia na majątku spółki, z przyczyn opisanych wyżej, nie zadowoliłyby nawet najgłupszego bankiera III RP. Hipoteka na nieruchomościach szpitalnych nie wchodziła w grę, bowiem te były własnością Powiatu Rawskiego. A więc co mogło stanowić to zabezpieczenie? Nikt z Komisji przetargowej chyba tego pytania nie postawił. Odpowiedź z pewnością byłaby interesująca. I prawdopodobnie dyskwalifikująca oferenta.
Nic jednak nie przebije warunku uruchomienia kredytu po przedstawieniu przez Wnioskodawcę umowy o dofinansowanie wystawionej przez właściwą instytucję wdrażającą. O jakiej umowie jest tutaj mowa? I o jakim dofinansowaniu? Oraz przez kogo i na jakich zasadach? Czy Szczegółowe warunki przetargu i dołączony wzór umowy dzierżawy, przewidywały jakąkolwiek sytuację mogącą spełnić oczekiwania tego warunku? Czy Komisja przetargowa rozpoznała przed podjęciem ostatecznej decyzji, o jaką umowę chodzi? Pytania są oczywiście retoryczne. Całość sprawia wrażenie jakby bank wiedział coś więcej o tajemniczej przyszłej umowie z zewnętrznym źródłem dofinansowania inwestycji niż pozostali oferenci. Nie mógł przecież takiego warunku postawić na bazie analizy Szczegółowych warunków przetargu oraz dołączonego wzoru umowy dzierżawy. Bo tam nic takiego nie było.

Widzimy więc wyraźnie, że opisywana promesa kredytowa jest uwarunkowana w taki sposób, że uniemożliwia precyzyjne określenie czasu, kiedy AMG Centrum Medyczne Sp. z o.o. będzie w stanie sprostać oczekiwaniom banku. Nie może więc dawać gwarancji, że spółka będzie w stanie wywiązać się z zobowiązań wynikających z deklarowanych inwestycji, których termin zapadał 31 grudnia 2016 r. Ponadto przedstawiony dokument ani nie dowodzi, że spółka posiada środki, ani że posiada zdolność kredytową (bowiem nawet nie złożyła wniosku kredytowego), co stoi w całkowitej sprzeczności z cytowanym wcześniej pkt 4 ppkt 4 Szczegółowych warunków przetargu. Oferta AMG Centrum Medyczne Sp. z o.o. powinna więc zostać odrzucona. 
Rawskie wróble ćwierkają, że opinia radcy prawnego w nadzwyczaj dużym stopniu dostrzegała problem wskazując, że warunkowy charakter promesy może budzić wątpliwości co do jej rzeczywistej funkcji. I nie sposób się z tym nie zgodzić.

Ciąg dalszy dopisało życie. Czy AMG Centrum Medyczne Sp. z o.o. pozyskało opisywany kredyt? Czy deklarowane inwestycje zostały dokonane? Oczywiście tak się nie stało.
Występuje tu jednak jeszcze jedna ciekawa okoliczność. Ważność Warunkowej promesy kredytowej upływała z dniem 29 sierpnia 2014 r. Powstaje więc pytanie jak wyglądała zdolność finansowa do wywiązania się z inwestycji począwszy od 30 sierpnia 2014 r.? Czy spółka przedstawiła jakikolwiek inny dokument dający chociaż cień nadziei, że inwestycja zostanie chociaż rozpoczęta? I to jest właściwe pytanie do naszych powiatowych organów, począwszy od Zarządu Powiatu, poprzez Radę Społeczną SP ZOZ, na dyrekcji tejże ostatniej skończywszy.

Obiecanki cacanki cz.1

W temacie poświęconym zabezpieczeniu wykonania umowy dzierżawy w formie gwarancji bankowej, ubezpieczeniowej lub równoważnej pisaliśmy, że:
umowa dzierżawy nie powinna zostać zawarta, ponieważ zabezpieczenie w wymaganej formie nie zostało ustanowione do dnia jej podpisania (15 listopada 2013 r.). (…)
Przez cały czas trwania umowy dzierżawy nigdy jej zabezpieczenie nie spełniało wymagań zapisanych w Szczegółowych warunkach przetargu oraz w § 13 tejże umowy. I taki stan nie mącił spokoju ducha osób zarządzających SP ZOZ w Rawie Mazowieckiej, opiniujących jej decyzje w licznej i reprezentatywnej Radzie Społecznej oraz władz Powiatu Rawskiego. (Cały tekst tutaj)



Wiemy więc, że ta umowa nie powinna być zawarta pomimo tego, że przetarg na dzierżawę szpitala został rozstrzygnięty. W tym momencie zastanowimy się, czy AMG Centrum Medyczne Sp. z o.o., czyli jedyny podmiot, który przeszedł procedurę przetargową, rzeczywiście spełnił wszystkie wymagane warunki przetargu. I czy jego oferta nie powinna być odrzucona, podobnie jak w przypadku pozostałych podmiotów starających się o dzierżawę rawskiego szpitala. W tej części analizy skupimy się jedynie na elementach inwestycyjno-finansowych.

Tekst składa się z dwóch części. Pierwsza zawiera konieczny do przedstawienia kontekst prawny i finansowy. Druga, aczkolwiek nie pozbawiona całkowicie prawnych usytuowań, jednak w zdecydowanej większości opisuje przedstawianą rzeczywistość w sposób zdecydowanie bardziej przyjazny dla czytelnika. (część II tutaj)

W Szczegółowych warunkach przetargu z dnia 19 sierpnia 2013 r. w pkt 2  ppkt 3 opisującym warunki dzierżawy, m. in. możemy przeczytać:

2. Warunki dzierżawy
Wydzierżawienie oferentowi, wybranemu w drodze przetargu pisemnego ograniczonego, na okres 30 lat, przedmiotu dzierżawy o którym mowa w ust. 1 pkt 1 i 2, przeznaczonych do prowadzenia działalności leczniczej na terenie Powiatu Rawskiego, nastąpi pod warunkiem:
(…)
3) przeprowadzenia inwestycji w zakresie rozbudowy, budowy i dostosowania istniejących budynków, budowli i pomieszczeń wchodzących w skład przedmiotu dzierżawy do wymogów rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 26 czerwca 2012 r. w sprawie szczegółowych wymagań, jakim powinny odpowiadać pomieszczenia i urządzenia podmiotu leczniczego wykonującego działalność leczniczą i innych obowiązujących w tym zakresie przepisów prawa oraz wyposażenia go w sprzęt i aparaturę medyczną w terminie do 31 grudnia 2016 roku, aby podmiot mógł świadczyć usługi zdrowotne w ramach umów z NFZ co najmniej takim zakresie, w jakim obecnie świadczy SPZOZ (z uwzględnieniem „Programu dostosowania pomieszczeń i urządzeń SPZOZ w Rawie Mazowieckiej” do wymogów rozporządzenia – załącznik nr 3 i koncepcji rozbudowy szpitala – zał. Nr 4).  

Idąc dalej, w Szczegółowych warunkach przetargu pkt 3 ppkt 4 opisuje warunki, jakie m. in. musi spełniać podmiot przystępujący do przetargu:

3. Warunki przystąpienia do przetargu:
W przetargu pisemnym ograniczonym mogą brać udział podmioty które:
(…)
4)Znajdują się w sytuacji ekonomicznej i finansowej zapewniającej realizację przejętych zadań, oraz przeprowadzenie inwestycji o których mowa w pkt 2 ppkt 3 niniejszego dokumentu tj. posiadają środki finansowe w gotówce, w postaci aktywów, akcji lub udziałów lub innych zbywalnych papierów wartościowych albo w formie gwarancji lub poręczenia bankowego lub wykażą możliwość ich pozyskania w wysokości, co najmniej równej sumie deklarowanych nakładów finansowych;

Powyższe wymagania nakładają na każdego Oferenta obowiązek określony w pkt 4 ppkt 3 i 4 Szczegółowych warunków przetargu:

4. W celu potwierdzenia warunków udziału w przetargu Oferent składa wraz z ofertą następujące dokumenty:
(…)
3) Sprawozdania finansowe sporządzane zgodnie z przepisami o rachunkowości, a jeżeli podlega ono badaniu przez biegłego rewidenta również z opinią o badanym sprawozdaniu albo w przypadku oferentów nie zobowiązanych do sporządzenia sprawozdania finansowego, inne dokumenty określające obroty, zysk oraz zobowiązania i należności za okres ostatnich 3 lat obrotowych, a jeśli okres prowadzenia działalności jest krótszy to za cały ten okres.
4) Informacja banku lub spółdzielczej kasy oszczędnościowo-kredytowej, w którym oferent posiada podstawowy rachunek bankowy, potwierdzająca wysokość posiadanych środków finansowych lub inne dokumenty potwierdzające spełnienie warunku określonego w pkt 3, ppkt 4 niniejszego dokumentu w wysokości co najmniej równej sumie deklarowanych nakładów finansowych, wystawione nie wcześniej niż 3 miesiące przed upływem terminu składania ofert.

Krótko podsumujmy: każdy Oferent winien dokonać inwestycji w zakresie rozbudowy, budowy i dostosowania istniejących budynków, budowli i pomieszczeń wchodzących w skład przedmiotu dzierżawy do wymogów rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 26 czerwca 2012 r.
Jest więc rzeczą zrozumiałą, że każdy oferent musi znajdować się w sytuacji ekonomicznej i finansowej zapewniającej realizację przejętych zadań, oraz przeprowadzenie inwestycji tj. posiadać środki finansowe w gotówce, w postaci aktywów, akcji lub udziałów lub innych zbywalnych papierów wartościowych albo w formie gwarancji lub poręczenia bankowego lub wykaże możliwość ich pozyskania w wysokości, co najmniej równej sumie deklarowanych nakładów finansowych
Konsekwentne jest więc oczekiwanie ze strony SP ZOZ i Powiatu Rawskiego, że każdy Oferent musi przedstawić Sprawozdania finansowe sporządzane zgodnie z przepisami o rachunkowości, a także informację banku lub spółdzielczej kasy oszczędnościowo-kredytowej, w którym oferent posiada podstawowy rachunek bankowy, potwierdzającą wysokość posiadanych środków finansowych w wysokości co najmniej równej sumie deklarowanych nakładów finansowych.

Część II Tutaj

niedziela, 26 sierpnia 2018

Droga do paktu o nieagresji cz. 5

Część I
Część II
Część III
Część IV

23 sierpnia 1939 r. wreszcie dochodzi do wizyty Ribbentropa w Moskwie. Ustalenia idą sprawnie. W trakcie wieczornych negocjacji w sprawie podziału stref wpływów w Europie Środkowo-Wschodniej pojawia się pewien problem, który Ribbentrop rozwiązuje przy pomocy pilnego telegramu do Berlina: 

Proszę o natychmiastowe przekazanie Fuhrerowi, że pierwsze trzygodzinne spotkanie ze Stalinem i Mołotowem przed chwilą zakończyło się. W trakcie uzgadniania, które odbywało się dosłownie w naszym duchu, okazało się, że ostatnią przeszkodą w ostatecznym rozwiązaniu jest żądanie Rosjan, aby przyznać im porty Lipawa (Liepaja) i Windawa (Ventspils) wchodzące w ich strefę wpływów. Będę wdzięczny za potwierdzenie do godziny 20 czasu niemieckiego zgody Fuhrera. Podpisanie tajnego protokółu o wzajemnym rozgraniczeniu stref wpływów w całej strefie wschodniej, na które zgodziłem się, jest uzgadniane. Ribbentrop (1)

Na telefonogram z kancelarii Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rzeszy do ambasady niemieckiej w Moskwie nie trzeba było długo czekać:

Odpowiedź: tak, zgadzam się. Kordt (1)

 Jacek Kaczmarski - Ballada wrześniowa

Pakt o nieagresji, wraz z tajnym protokołem, został podpisany. Jego tajny charakter nie na długo pozostał w ukryciu. Już następnego dnia, czyli 24 sierpnia 1939 r., ambasador Stanów Zjednoczonych w Moskwie Laurence Steinhardt wysłał następujący telegram do Waszyngtonu:

(szary szyfr). Powołując się na 464 z 24 sierpnia godz. 9.00. Tekst traktatu był dziś ogłoszony w sowieckiej prasie i jest zgodny z zarysem przesłanym w wyżej wymienionym telegramie z dodatkiem wstępu, stwierdzającego, iż obecny traktat opiera się na sowiecko-niemieckim traktacie z kwietnia 1926. Ponieważ prasa niewątpliwie poda pełny tekst, nie będę go telegrafował (koniec szarego szyfru).
Ściśle poufne. Zostałem poinformowany w ścisłym zaufaniu, że osiągnięto wczoraj wieczorem pełne „porozumienie” między rządami sowieckim a niemieckim odnośnie do spraw terytorialnych w Europie Wschodniej, w wyniku którego Estonia, Łotwa, wschodnia Polska i Besarabia są uznane za sferę żywotnych interesów sowieckich. Mój informator dodaje, że artykuł czwarty, który zabrania każdemu z kontrahentów przystępowania do jakiejkolwiek grupy mocarstw skierowanej przeciw drugiemu, wyklucza nie tylko przyłączenie się Sowietów do sojuszu anglo-francuskiego, ale również jakąkolwiek kolaborację niemiecko-japońską. Poinformowano mnie, że rokowania były prowadzone osobiście przez Stalina, który nie ukrywał przed Ribbentropem, iż był od dawna za zbliżeniem sowiecko-niemieckim. Po zawarciu traktatu Stalin wypił toast za Hitlera i za "wznowienie tradycyjnej przyjaźni niemiecko-rosyjskiej". Poinformowano mnie, że w wyniku dyskusji odnośnie do spraw terytorialnych, dotyczących krajów położonych między Niemcami a Związkiem Sowieckim, osiągnięto milczącą zgodę, iż Związek Sowiecki otrzyma kompensaty terytorialne, jeśli sobie będzie ich życzył, za zmiany terytorialne, które Niemcy mogą wprowadzić w tych regionach.
Ribbentrop leci z powrotem do Berlina dziś o godz. 14.00. Steinhardt (2)

Informatorem Steinhardta był Hans von Herwath, dyplomata niemiecki, pracownik ambasady niemieckiej w Moskwie i zarazem sekretarz osobisty Friedricha von Schulenburga.

(1) Zmowa. IV rozbiór Polski. Wstęp i oprac. A. L. Szcześniak, Warszawa 1990, s. 122.
(2) P. Wandycz, Telegram ambasadora Steinhardta, "Zeszyty Historyczne" (Paryż) 1988, nr 84, s. 206-207.

sobota, 25 sierpnia 2018

Droga do paktu o nieagresji cz. 4

Część I
Część II
Część III


20 sierpnia 1939 r. o godz. 16.35, Ribbentrop przesyła pilny telegram przeznaczony jedynie do rąk własnych ambasadora  Szulenburga. Telegram zawiera list Hitlera do Stalina:

Stalin - zdjęcie carskiej Ochrany (fot. Wikipedia)

Pan Stalin, Moskwa.
1. Szczerze gratuluję podpisania nowego niemiecko-radzieckiego porozumienia handlowego, które jest pierwszym etapem przebudowy stosunków niemiecko-radzieckich.
2. Zawarcie paktu o nieagresji ze Związkiem Radzieckim oznacza dla mnie określenie długoterminowej polityki Niemiec. Dlatego Niemcy powracają do linii politycznej, która była korzystna dla obu państw w ubiegłych stuleciach. W tej sytuacji Rząd Rzeszy postanowił działać zgodnie z takimi daleko idącymi zmianami.
3. Zgadzam się na tekst paktu o nieagresji, który przekazał mi Wasz Minister Spraw Zagranicznych pan Mołotow i uważam za konieczne jak najszybsze wyjaśnienie wszystkich związanych z tym spraw.
4. Jestem przekonany, że dodatkowy protokół, którego życzy sobie Rząd Radziecki, może zostać opracowany w najkrótszym czasie, jeśli odpowiedzialny przedstawiciel Niemiec będzie mógł przybyć do Moskwy w celu przeprowadzenia rozmów. W przeciwnym przypadku Rząd Rzeszy nie wyobraża sobie, w jaki sposób można by było wypracować i uzgodnić dodatkowy protokół.
5. Napięcie między Niemcami i Polską stało się nie do zniesienia. Zachowanie Polski w stosunku do wielkich mocarstw jest takie, że kryzys może wybuchnąć w każdej chwili. Wobec takiej możliwości Niemcy w każdym przypadku mają zamiar bronić interesów państwa przy pomocy wszystkich dostępnych środków.
6. Według mnie byłoby pożyteczne, biorąc pod uwagę zamiary obu krajów - nie tracąc czasu - przystąpić do nowego etapu stosunków między nami. Dlatego też raz jeszcze proponuje przyjęcie mojego Ministra Spraw Zagranicznych we wtorek 22 sierpnia lub najpóźniej w środę 23 sierpnia. Minister Spraw Zagranicznych Rzeszy ma pełne pełnomocnictwo do uzgodnienia i podpisania zarówno paktu o nieagresji, jak też protokółu. Biorąc pod uwagę sytuację międzynarodową Minister Spraw Zagranicznych Rzeszy nie może pozostać w Moskwie więcej niż jeden-dwa dni. Będę wdzięczny za Pańską jak najszybszą odpowiedź.
Adolf Hitler (1)
Następnego dnia Ribbentrop przesyła kolejny telegram do Moskwy:

Pan Ambasador
Proszę, żeby zrobił Pan wszystko, aby wizyta doszła do skutku. Termin jak w telegramie.
Ribbentrop
otrzymany w Moskwie 21 sierpnia 1939 r. - godz. 14.30 (1)

O godz. 15.00 Schulenburg spotyka się z Mołotowem i przekazuje list Hitlera. Reakcja sowiecka jest błyskawiczna. Dwie godziny później ponownie dochodzi do spotkania na którym Mołotow wręcza odpowiedź Stalina na list Hitlera:

Tajne
Bardzo pilne!
Kanclerz Rzeszy Niemieckiej, pan Adolf Hitler
Dziękuję za list.
Mam nadzieję, że niemiecko-sowiecki pakt o nieagresji przyczyni się do poważnej poprawy stosunków politycznych między naszymi krajami.
Narody naszych krajów potrzebują wzajemnych stosunków pokojowych. Zgoda Rządu Niemieckiego na zawarcie paktu o nieagresji stanowi podstawę do zlikwidowania politycznego napięcia i ustanowienia pokoju oraz współpracy między naszymi krajami.
Rząd Sowiecki upoważnił mnie do zakomunikowania Panu, że zgadza się na przyjazd pana von Ribbentropa do Moskwy 23 sierpnia. (2)

Wreszcie mogło nastąpić, długo oczekiwane przez obydwie strony, sfinalizowanie niemiecko-sowieckiego paktu o nieagresji. Ribbentrop otrzymał zaproszenie do Moskwy.

(1) Zmowa. IV rozbiór Polski. Wstęp i oprac. A. L. Szcześniak, Warszawa 1990, s. 118-119
(2) Agresja sowiecka na Polskę 17 września 1939 r. w świetle dokumentów. Red. nauk. E. Kozłowski , t. 1, Geneza i skutki agresji, Warszawa 1994, s. 81.

ciąg dalszy tutaj...

Droga do paktu o nieagresji cz. 3

Część I
Część II

19 sierpnia 1939 roku o godz. 14.00, w Moskwie dochodzi do kolejnego spotkania pomiędzy Mołotowem a Schulenburgiem. Jak wynika z sowieckiego protokołu ze spotkania stroną nalegającą na zdecydowanie szybszy przebieg negocjacji byli Niemcy:

Hitler i Ribbentrop (fot. Wikipedia)
Schulenburg znowu przepraszał za natarczywość, z jaką dzisiaj domagał się przyjęcia, ale wymagały tego pilne sprawy. Tow. Mołotow zauważa, że gdy sprawy są pilne, to nie należy ich odkładać. Schulenburg uprzedza, że wszystko, co przekazał mu Ribbentrop, odpowiada poglądom Hitlera. (…)
Sprawa paktu o nieagresji przedstawia się jasno i prosto. Zdaniem rządu niemieckiego powinien on składać się z dwóch następujących punktów:
- rząd niemiecki i rząd sowiecki zobowiązują się, że w żadnym wypadku nie będą uciekać się do wojny lub innych sposobów użycia siły;
- układ ten wchodzi w życie natychmiast i obowiązuje bez wypowiedzenia przez 25 lat. (…)
Schulenburg ponownie nalega na przyjazd Ribbentropa, do którego [przyjazdu] również Hitler przywiązuje ogromne znaczenie. Ribbentrop mógłby podpisać protokół, w którym znalazłyby się zarówno wspomniane już zagadnienia, jak i nowe, które mogłyby powstać. Czas ucieka, dodaje Schulenburg. (1)

W dalszej części rozmowy pojawia się temat wątek polski, w którym Schukenburg jawnie informuje Mołotowa, iż w tej sprawie niemieckie przygotowania zostały już zakończone:

Tow. Mołotow pyta, czy dążenie rządu niemieckiego do przyspieszenia obecnych rokowań można wytłumaczyć tym, że rząd niemiecki interesuje się aktualnym stanem stosunków niemiecko-polskich, szczególnie zaś Gdańskiem. Schulenburg odpowiada twierdząco, dodając, że właśnie te zagadnienia stanowią punkt wyjścia w dążeniu do uwzględnienia interesów ZSRR przed wydarzeniami, jakie mają nastąpić.
Schulenburg uważa, że przygotowania, o których mówił Mołotow, zostały już zakończone, i podkreśla, że są oni gotowi wyjść naprzeciw wszystkim życzeniom rządu sowieckiego. (1)

Po zakończonym pierwszym spotkaniu, tego samego dnia dochodzi do drugiego kontaktu Mołotowa z Schulenburgiem. Negocjacje przyspieszają:

O godz. 16.30 tow. Mołotow komunikuje, że przedstawił rządowi treść dzisiejszej rozmowy i że dla ułatwienia pracy przekazuje tekst projektu paktu. Po przeczytaniu tekstu tow. Mołotow informuje, że Ribbentrop mógłby przyjechać do Moskwy w dniach 26-27 sierpnia po opublikowaniu umowy handlowej. (1)

Po godzinie od spotkania z Mołotowem, Schulenburg natychmiast informuje Berlin o przebiegu rozmów a także w sprawie  oczekiwanej wizyty Ribbentropa w Moskwie:

Rząd radziecki zgodził się, aby wizyta w Moskwie Ministra Spraw Zagranicznych Rzeszy odbyła się w tydzień po ogłoszeniu podpisania porozumienia gospodarczego. Mołotow oświadczył, że jeśli podpisanie porozumienia gospodarczego zostanie ogłoszone jutro, to Minister Spraw Zagranicznych Rzeszy może przybyć do Moskwy 26 lub 27 sierpnia.Mołotow wręczył mi projekt paktu o nieagresji.Szczegółowe sprawozdanie z dwóch dzisiejszych rozmów z Mołotowem, a także tekst radzieckiego projektu przekazuję natychmiast telegraficznie. Schulenburg (2)
(1) Agresja sowiecka na Polskę 17 września 1939 r. w świetle dokumentów. Red. nauk. E. Kozłowski , t. 1, Geneza i skutki agresji, Warszawa 1994, s. 72-74.
(2) Zmowa. IV rozbiór Polski. Wstęp i oprac. A. L. Szcześniak, Warszawa 1990, s. 115.

ciąg dalszy tutaj...

Droga do paktu o nieagresji cz. 2

Część I

17 sierpnia 1939 r. w Moskwie dochodzi do kolejnego spotkania Mołotowa i Schulenburga. Strona sowiecka prezentuje swoje memorandum:
Rząd sowiecki zapoznał się z przekazanym mu 15 sierpnia bieżącego roku przez p. Schulenburga oświadczeniem rządu niemieckiego o jego dążeniu do poważnego polepszenia stosunków politycznych między Niemcami a ZSSR. (…)
Teraz jednak, gdy rząd niemiecki dokonuje zwrotu polityki w kierunku poważnego polepszenia stosunków politycznych z ZSRR, rząd sowiecki może tylko zaakceptować taki zwrot i ze swej strony gotów jest przebudować swoją politykę w duchu poważnego polepszenia stosunków z Niemcami. (…)
Rząd ZSRR uważa, że pierwszym krokiem do takiego polepszenia stosunków między ZSRR a Niemcami powinno być zawarcie porozumienia handlowo-kredytowego.
Rząd ZSRR uważa, że drugim krokiem mogłoby być zawarcie w najbliższym czasie paktu o nieagresji lub potwierdzenie paktu o neutralności z 1926 r., z jednoczesnym przyjęciem specjalnego protokołu, precyzującego zainteresowania umawiających się stron w tych lub innych zagadnieniach polityki zagranicznej, z tym, że ten ostatni będzie stanowił organiczną część paktu. (1)

Wiaczesław Mołotow (fot. Wikipedia) 

Na tym samym spotkaniu Schulenburg prezentuje drugą wersję memorandum niemieckiego, uwzględniającą treść rozmowy z Mołotowem z 15 sierpnia 1939 r.

Przedstawione przez pana przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych ZSRR w ostatniej rozmowie punkty pokrywają się z pragnieniami rządu niemieckiego, to znaczy, że Niemcy gotowe są zawrzeć z ZSRR pakt o nieagresji, przy czym, jeśli rząd ZSRR tego sobie życzy, bez wypowiedzenia na okres 25 lat. Dalej, rząd niemiecki jest gotów udzielić gwarancji państwom nadbałtyckim wspólnie z ZSRR. Wreszcie, odpowiednio do zajmowanej pozycji, Niemcy wyrażają gotowość użycia swych wpływów dla polepszenia stosunków sowiecko-japońskich.
Führer prezentuje punkt widzenia, że - biorąc pod uwagę obecną sytuację i możliwość dojścia w każdej chwili do poważnych wydarzeń (Niemcy nie zamierzają dalej znosić polskich prowokacji) - pożądane byłoby pryncypialne i szybkie wyjaśnienie stosunków niemiecko-sowieckich i ustalenie wspólnego stanowiska wobec aktualnych problemów.
Z tego względu minister spraw zagranicznych Niemiec, pan von Ribbentrop, wyraża gotowość, począwszy od 18 sierpnia, o każdej porze przybyć samolotem do Moskwy z pełnomocnictwami Fiihrera, prowadzić rokowania na temat całokształtu problemów niemiecko-sowieckich i, jeśli zaistnieją odpowiednie warunki, podpisać stosowne układy. (1)

W dalszej części spotkania rozmowy schodzą w kierunku wypracowania podstawowych warunków, jakie musi spełniać nowe porozumienie sowiecko-niemieckie. Już w owym czasie widać wyraźnie, że podstawowe znacznie będzie miał dodatkowy protokół do paktu:  

Schulenburg mówi, że czy będzie to zawarcie nowego paktu o nieagresji, czy potwierdzenie starego układu o neutralności, rzecz może dotyczyć tylko jednego paragrafu. Ale sedno sprawy - jego zdaniem - będzie tkwiło w protokole i dlatego dobrze by było otrzymać od rządu sowieckiego chociażby szkic protokołu. Protokół będzie miał duże znaczenie, podkreśla Schulenburg, gdyż przy jego opracowaniu wypłyną takie zagadnienia jak sprawa gwarancji dla krajów nadbałtyckich i inne.
Tow. Mołotow mówi, że nie dysponował odpowiedzią rządu niemieckiego w kwestii paktu o nieagresji, sprawa którego w ogóle nie była wcześniej podejmowana przez rząd niemiecki. Musi więc dzisiejszą odpowiedź rozważyć. O szczegółach protokołu nie ma na razie mowy. Przy jego opracowywaniu zarówno przez stronę niemiecką, jak i sowiecką będą - nawiasem mówiąc - rozpatrzone zagadnienia poruszone w oświadczeniu niemieckim z 15 sierpnia. Inicjatywa przy opracowaniu protokołu powinna wychodzić nie tylko ze strony sowieckiej, ale i niemieckiej. Zrozumiałe, że sprawy poruszone w oświadczeniu niemieckim z 15 sierpnia nie mogą wejść do układu, że powinny one wejść do protokołu. Rząd niemiecki powinien to przemyśleć. Należy zakładać, że układ będzie zawierał 4-5 punktów, a nie jeden, jak myśli Schulenburg. (1)

Widać wyraźnie, że strona niemiecka jest zdeterminowana do jak najszybszego zawarcia paktu. Natomiast strona sowiecka przywiązuję szczególną wagę nie tyle do czasu(który pracuje na jej korzyść), co raczej do precyzyjnego zapisu w tajnym protokole:

Tow. Mołotow odpowiada, że treść protokołu powinna być przedmiotem dyskusji. Porozumienie handlowe znajduje się już w stadium końcowym, trzeba przygotować projekt o nieagresji lub potwierdzenie układu z 1926 r. i w procesie rozpatrywania tego [zagadnienia] można będzie omówić bardziej konkretne sprawy dotyczące treści protokołu.
Schulenburg obiecuje poprosić Berlin o projekt układu. Jeśli idzie o protokół, to będzie prosił o [jego] opracowanie na podstawie oświadczenia niemieckiego z 15 sierpnia i wniesienie tam ogólnej formuły o uwzględnieniu przez Niemcy interesów ZSRR na Bałtyku. (1)

(1) Agresja sowiecka na Polskę 17 września 1939 r. w świetle dokumentów. Red. nauk. E. Kozłowski , t. 1, Geneza i skutki agresji, Warszawa 1994, s. 63-67.

ciąg dalszy tutaj...