Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wybory 2018. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wybory 2018. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 września 2018

Karawana jedzie dalej

fot. tygodnikits.pl


Tak się może rodzić próżność i pycha. Ledwo trzy teksty poświęcone wystąpieniu przewodniczącego Sienkiewicza na ostatniej sesji Rady Miasta wystarczyły, żebym został doceniony, skoro aż ichniejszy komitet wyborczy postanowił wydać oświadczenie. Jego pierwszą i chyba najważniejszą cechą jest to, że jest długie. Drugą, że za jedyne źródło robi tam link do jednego z tematów na moim blogu. Słabo.

Przypomnijmy. Pierwszy tekst „Dwie minuty” zawiera dwie przesłanki oparte na podanych źródłach. Pierwsza przesłanka zawiera wypowiedź przewodniczącego Sienkiewicza, że umowa dzierżawy była zawarta pomiędzy AMG a Starostwem (dowodem jest link do nagrania z sesji). Druga przesłanka podaje za umową, że SP ZOZ jest stroną umowy dzierżawy (dowodem jest link do umowy).
Wniosek jest prosty i nieskomplikowany: przewodniczący Sienkiewicz, po prawie czterech latach zasiadania w Radzie Społecznej SP ZOZ nie wie, kto był stroną umowy i podaje dane niezgodne z prawdą. Ktoś tu dostrzega jakąś manipulację?

Drugi temat „Trzy wątki z umowy” podejmuje zagadnienie konsekwencji wynikających z faktu, że stroną umowy z AMG jest właśnie SP ZOZ. W związku z powyższym jest rzeczą oczywistą, że za realizację umowy po stronie SP ZOZ w Rawie Mazowieckiej są odpowiedzialne jego organy (trudno sobie wyobrazić, że za realizację umowy były odpowiedzialne organy cudze). Budowa przesłanek jest do bólu konsekwentna: cytat z umowy, gdzie dowodem jest wcześniej podany link do umowy.      

Trzeci temat „Pomożecie?” w swojej istocie to jedynie spostrzeżenie, że przebywający na sesji miejskiej radni z ugrupowania Sienkiewicza widocznie podzielali głoszone stanowisko, że stroną umowy z AMG jest jedynie Powiat, skoro nikt spośród nich nie podjął się sprostowania tej oczywistej nieprawdy. Dowodem jest nagranie z sesji. Czy było inaczej?

Właśnie tak będziemy dyskutować. Przy pomocy przesłanek budowanych na weryfikowalnych źródłach. Następnie te przesłanki będziemy zestawiać, i zgodnie z logika formalną, wyciągać wnioski. Jeżeli więc podważacie jakieś wskazane przesłanki, to wskażcie, które? Jeżeli podane źródła i dowody materialne są Waszym zdaniem niewiarygodne, bądź fałszywe, to wskażcie, które? Możecie przecież postarać się udowodnić, że Sienkiewicz nie powiedział tego, co wszyscy słyszymy. Ewentualnie podważyć wiarygodność nagrania, bądź umowy. Albo dołączyć nagranie z sesji, na którym któryś z radnych "Wspólnej Sprawy" prostuje wypowiedź przewodniczącego Sienkiewicza. Jest takie?

Wiem, że zrobilibyście wiele, żeby mnie sprowadzić do dyskusji na ten poziom, gdzie czujecie się dobrze. Czyli na poziom anonimowych komentatorów robiących za źródła do przesłanek i wnioskowań. Chyba każdy to potwierdzi, że łatwiej jest mnożyć dowody z takich komentatorów, niż przeczytać umowę lub statut. I zrozumieć.
Zapraszam więc na dyskusję do mojego świata, gdzie czyta się umowy, statuty, ustawy i rozporządzenia. Na tej bazie formułuje się przesłanki, przy okazji podając źródło. I z powyższego dopiero wyciąga wnioski.     

Więcej czasu na polemikę z Waszym oświadczeniem marnował nie będę. Już lepiej go spożytkować na ponowne odsłuchanie ostatniego posiedzenia Rady Miasta, celem sporządzenia obszerniejszej listy cytatów z wypowiedzi przewodniczącego Sienkiewicza (fakt I – cytat). Następnie odszukać do tego stosowne odniesienie prawne, umowne itp. (fakt II). Z tych dwóch przesłanek pozostanie wyciągnąć wnioski. Jeżeli ten czas znajdę, to te wnioski wyciągną również czytelnicy mojego bloga.

Na koniec mam dla Was jedno pytanie. Spokojnie je sobie rozważcie i zastanówcie się nad przesłaniem. Czy gdybym podjął rękawicę i zszedł na ten Wasz poziom wymiany poglądów, nie zostałbym przypadkiem głupcem?   

wtorek, 18 września 2018

Pomożecie?

 fot. tygodnikits.pl


Dwa ostatnie tematy, wpierw „Dwie minuty”, następnie „Trzy wątki z umowy”, dość jasno kreślą obraz, że ostatnia sesja Rady Miasta to nie był zbyt udany dzień w życiu przewodniczącego Sienkiewicza. Zmuszony pytaniami burmistrza Misztala udzielił odpowiedzi, których teraz pewnie gorzko żałuje. Trudno bowiem wyobrazić sobie sytuację, że dalej podtrzymuje to, co mówił podczas sesji.
Pisemny raport z działalności Rady Społecznej przy SP ZOZ z pewnością uchroniłby przewodniczącego Sienkiewicza przed taką „wtopą”, jaka miała miejsce. Z reguły piszemy bardziej precyzyjnie niż mówimy, szczególnie gdy zabieramy głos w gorącej dyskusji. Możliwe jednak, że przewodniczący Sienkiewicz chciał szybko w paru słowach na sesji, pozbyć się problemu i uważać, że temat został załatwiony. 
Nie został. Tego raportu w formie pisemnej dalej będę się domagał. A jeżeli on nie powstanie, to w oparciu o dokumenty Rady Społecznej, napiszę swoją wersję. Cierpliwie poczekam więc na kolejną sesję Rady Miasta licząc, że przewodniczący Sienkiewicz sprosta zadaniu.

Z ostatniej sesji Rady Miasta godne uwagi jest jednak jeszcze coś innego. Mianowicie reakcja na wystąpienie przewodniczącego Sienkiewicza tych radnych, którzy są jego bezpośrednim zapleczem politycznym, lub tych, którzy mu wręcz jawnie sprzyjają. Proszę zwrócić uwagę na jedną rzecz: nikt, z tego licznego grona osób, nie tylko otwarcie, ale nawet w jakiś dyskretny sposób, nie zwrócił uwagi przewodniczącemu Sienkiewiczowi, że rażąco rozmija się z prawdą. I to musi być zastanawiające.     

Aż się boję to napisać, ale zachodzi pewne prawdopodobieństwo, że całe to grono osób podzielało słowa, które głosił ich szef. Jest to bardzo trudne do przyjęcia, bowiem świadczyłoby, że ta „wspólnota” ma dość mierne rozpoznanie omawianej „sprawy”.
Ale ta wersja jakoś nie chce skutecznie trafić do mojego przekonania. Ktoś z nich musiał wiedzieć, że oto na jego oczach szef rozdaje amunicję przeciwnikom politycznym. Trudno się dziwić, że np. radny Irla, często mający wspólne poglądy z przewodniczącym Sienkiewiczem, nie interweniował, kiedy jego konkurent własnymi słowami i z własnej woli, topił swoją wyborczą kampanię. Albo radny Stefaniak? Tak często wspierał na posiedzeniach miejskich oracje Sienkiewicza, szczególnie skierowane przeciwko burmistrzowi. I tez cisza, zero pomocy. Chyba, że i radny Stefaniak podzielał ostatnie wypowiedzi przewodniczącego? Szczerze pisząc, wątpię.

Może mi trochę nie wypada, ale jednak zdecyduje się na pewien apel do „wspólnoty”: pomóżcie przewodniczącemu w pisaniu tego raportu. Chociaż teraz udzielcie mu wsparcia. To raptem jedno posiedzenie i jeden trzystronicowy protokół z roku 2015, cztery posiedzenia i 6 stron protokołów z roku 2016 i dwa posiedzenia i 7 stron protokołów z roku 2017. Trochę trudniej będzie opisać rok 2018, bo chociaż było tylko jedno posiedzenie to jednak nie ma protokołu. Przynajmniej tak było jeszcze niedawno, może coś już jest, aż się wybiorę i sprawdzę.
Razem daje to 8 posiedzeń i 16 stron, co uwzględniając całą „wspólnotę” da jakieś góra trzy-cztery strony na radnego, a odliczając porządek obrad i puste miejsca na kartkach, to może zostać ze dwie strony na głowę. W jeden dzień dacie radę. To jak, pomożecie? W końcu to chyba Wasza „wspólna sprawa”.